Recykling materiałowy 

Radom i Ziemia Radomska - spojrzenie z dystansu

Temat: O grach...
*Pierwsza rzecz jak przyszła mu do głowy to był tak zwany "recykling"* Gdybyś całego spirytu nie wychlał to zrobiłbym nawet lepiej, ale na razie patrz na to!!! *Wziął materiałowy worek i nasrał do niego. Podciągnął gacie, podpalił worek. Tymczasem wchodzący do sali Khaagar zauważywszy sie palący się worek, zaczął po nim deptać celem ugaszenia go i tym samym rozmazując znajdujące się wewnątrz gówno na swoim bucisku*
Źródło: braterskieprzymierze.pl/forum/viewtopic.php?t=24



Temat: obowiązek segregowania smieci?
recykling odpadów (zarówno materiałowy jak i energetyczny) jest wporządku i chyba nie unikniony zwarzywszy że okres biodegradacji niektórych tworzyw polimerowych trwa 400-500 lat i pomimo że procent tych odpadów w odpadach komunalnych to 5-10% a w całości odpadów stałych na świecie - 0,6% (informacje z przed paru lat) to chyba byśmy utoneli w śmieciach gdyby je poprostu składowano jako odpad.
W Polsce ta dziedzina, wydaje mi się, że powoli wychodzi z powijaków. W Europie zachodniej zagospodarowanie odpadami mniej więcej przedstawia się tak:
10% składowanie jako opdad
15% recykling surowcowy
20% recykling materiałowy
55% spalanie z odzyskiem energii

Co do tego co sie dzieje z tymi posegregowanymi odpadami to: Prawda że trafiają na to samo składowisko, gdzie ulegają wstępnemu sortowaniu a następnie zostają przewiezione na miejsce ponownego wykorzystania (w dużym skrócie).
Sory że przynudzam.
Źródło: vegie.pl/viewtopic.php?t=427


Temat: Praca Magisterska

  A ja piszę o recyklingu materiałowym PET http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon10.gif O tyle fajne i ciekawe, że jest praca głównie laboratoryjna, więc nie muszę płodzić wiele stron, ale zwięźle i na temat http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon28.gif
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=29851


Temat: GUCCI czy to brzmi dumnie????
Dot.: GUCCI czy to brzmi dumnie????
  Cytat:
Napisane przez taurus1984 (Wiadomość 14363134) Innej odpowiedzi się nie spodziewałem, nie jestem więc rozczarowany.

Recykling w rozumieniu ochrony środowiska to jak najbardziej to o czym mówisz. W modzie jednak ma to nieco inny wymiar.

Jestem Polakiem i moje miejsce jest w Polsce, choćby nie wiem jak było, ale ubolewam nad tym jak jest ponieważ mogłoby być dużo lepiej.

Zadając mi takie pytanie sama z góry zaliczyłaś się do tej drugiej grupy.

Szkoda.


Ponura: Mam coś do powiedzenia, dlatego brak mi klasy.
Inny wymiar? No ok. Moim jednak zdaniem, tego typu projekty czerpią tylko inspirację z recyklingu, ale jako takim recyklingiem nazwać ich nie można, bo oprócz tego, że rzecz z jakiej owy projekt (np ta kurtka) jest zrobiony zyskuje (poniekąd) nowe zastosowanie, nic więcej nie łączy tego projektu z recyklingiem. Jest to jedynie nawiązanie do wtórnego recyklingu materiałowego.
Moim zdaniem taki projekt to nic innego jak sztuka i wizja projektanta, a nie żaden recykling. I tak jak np dla jednych malarstwo abstrakcyjne to bohomazy i gryzmoły, a dla innych dzieła sztuki i tak samo inni będą się zachwycac kurtką z rękawic, a inni nie. Kwestia gustu. Dlatego nie rozumiem Twojego oburzenia się, że komuś może takie coś nie odpowiadać.
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=56937


Temat: Ctrl + V
Recykling materiałowy - tworzywa sztuczne poddawane są przetwórstwu, topnieniu lub rozpuszczaniu.
Źródło: hydepark.net.pl/viewtopic.php?t=5620


Temat: Zatrzymać inwazję foliówek
dzisiejszy artykuł na "wyhaczu":
http://www.wyhacz.pl/Wyha...ogiczne_od.html

parę cytatów:

W serwisie naszemiasto.pl profesor Mucha powiedziała:

[Jednorazówki] są bardzo wygodnym opakowaniem. (...) Nie rozumiem, dlaczego uczepiono się tak torebki z polietylenu. Nie jest przecież trująca, bo powstała z prostego związku węgla i wodoru. Wbrew temu, co się o niej sądzi, jej produkcję cechuje dodatni bilans ekologiczny, tzn. przy jej uzyskaniu zużywa się stosunkowo niewiele energii, nie zanieczyszcza się za bardzo wód i powietrza.


Przy wytwarzaniu opakowań ze szkła, tkaniny czy papieru powstają większe ilości ścieków oraz gazów i pochłania to więcej cennej energii, są też przez to droższe. Mucha krytykuje pomysły polityków, którzy chcą zakazywać używania foliówek "nie konsultując tych pomysłów z naukowcami":

Na jednorazowe, plastikowe reklamówki są trzy sposoby:

Materiałowy, czyli zrobić z nich nowe torebki, surowcowy, tj. wydobyć z nich cenne dla przemysłu oleje i parafiny, albo termiczny, czyli je spalić. Polietylen ma bardzo dobre parametry palne, o wartości opałowej wyższej od oleju opałowego. W procesie prawidłowego spalania (w obecności tlenu) wytwarza się wysoka temperatura i nie wydzielają się przy tym trujące gazy, a jedynie dwutlenek węgla.


Paradoksalnie, "ekologiczne" torby są trudniejsze do przetworzenia. Często są kolorowe (np. zielone), więc podczas recyklingu trzeba je najpierw odbarwiać. Ważą nawet 40 razy więcej niż zwykłe jednorazówki.

Źródło: erodzina.pl/viewtopic.php?t=7557


Temat: [GWW] można dać zużyte opony?

Firmy ktore zajmuja sie utylizacja opon odbieraja je hurtowo od zakladow
zajmujacych sie wymiana i naprawa ogumienia. Tak wiec zaklad
wulkanizacyjny powinien stare opony bez problemu przyjac za darmo
(lepiej zadzwonic do najblizszego i upewnic sie ze tak jest :-) ).




Wśród metod zagospodarowania zużytych opon można wyróżnić:
* proces regeneracji opon - polegający na całkowitej wymianie
bieżnika opony,
* recykling materiałowy - polegający na ponownym wykorzystaniu
materiału z którego zbudowana jest opona, czyli przede wszystkim
rozdrobnionej gumy,
* recykling chemiczny - czyli piroliza opon prowadząca do utworzenia
olejów, karbonizatu, gazu i odpadowego drutu,
* odzysk energetyczny - polegający na wykorzystaniu opon jako
paliwa, a więc spaleniu ich w całości, bądź po uprzednim ich pocięciu.
Za takim właśnie sposobem zagospodarowania zużytych opon przemawia fakt,
iż guma jako surowiec, charakteryzuje się stabilną, wysoką wartością
opałową przewyższającą wartości opałowe dobrych gatunków węgli. Własność
ta wykorzystywana jest w procesach odzysku energii poprzez spalanie, a
uwolniona energia może być odzyskana w postaci ciepła lub energii
elektrycznej. Dlatego też wykorzystywanie opon jako paliwa
alternatywnego w przemyśle cementowym jest efektywnym sposobem ich
utylizacji. Oczywiście podstawowym warunkiem wykorzystania opon jako
paliwa jest zapewnienie właściwych parametrów procesu spalania.
Najlepszymi instalacjami do spalania opon są bezdymne piece cementowe.
Za stosowaniem tego właśnie paliwa alternatywnego przemawia również
fakt, iż w procesie jego spalania wytwarza się mniej popiołu, tlenków
azotu, a nawet tlenków siarki niż przy spalaniu węgli energetycznych, a
dzięki temu gazy w naturalny sposób są filtrowane, a metale ciężkie
zatrzymywane.


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=84167


Temat: Artykuły prasowe warte przeczytania
Ciekawy tekst, rzucający nowe światło na foliówki

O akcji wycofywania torebek foliowych z łódzkich sklepów oraz plusach i minusach opakowań z tworzyw sztucznych rozmawiamy z prof. Marią Muchą z Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej.

Używa pani foliówek?

- Tak, bo są bardzo wygodnym opakowaniem. Wkładam je później jedna w drugą i wrzucam do odpowiedniego pojemnika na odpady z tworzyw sztucznych, a dalej to miasto powinno się zająć organizacją ich recyklingu. Nie rozumiem, dlaczego uczepiono się tak torebki z polietylenu. Nie jest przecież trująca, bo powstała z prostego związku węgla i wodoru. Wbrew temu, co się o niej sądzi, jej produkcję cechuje dodatni bilans ekologiczny, tzn. przy jej uzyskaniu zużywa się stosunkowo niewiele energii, nie zanieczyszcza się za bardzo wód i powietrza, a sama foliówka może podlegać recyklingowi, zatem może być ponownie wykorzystana. Przy wytwarzaniu opakowań ze szkła, tkaniny czy papieru powstają większe ilości ścieków oraz gazów i pochłania to więcej cennej energii, są też przez to droższe.

Czyli nie kibicuje pani zwolennikom wycofania foliówek, których ostatnio w Łodzi nie brakuje?

- Absolutnie nie! Mam duże pretensje do polityków, w szczególności do radnego Piątkowskiego, o to, że nie konsultują swoich pomysłów z naukowcami. Chcą zakazać używania jednorazówek, choć nie ma to żadnego racjonalnego uzasadnienia. Często wtórują im media. Nie mogę już słuchać o trujących gazach wydzielających się z foliówek polietylenowych i innych tym podobnych bzdurach. Raz ktoś powiedział, że torebki mogą skazić powietrze siarkowodorem. Jak to możliwe?! Przecież nie ma w nich siarki!

Ale zaśmiecają środowisko...

- Tak, ale problem trzeba rozwiązać inaczej, np. tak jak w Holandii, gdzie przy każdym hipermarkecie ustawione są pojemniki na zużyte torebki, do których trafia 80 procent foliówek. Nasze społeczeństwo też można by do tego przyzwyczaić i tym się właśnie powinny zająć władze - organizacją selektywnej zbiórki odpadów, ich segregacją oraz edukacją, a nie zakazywaniem! Poza tym promowane teraz torebki tzw. biodegradowalne też trzeba zbierać i sortować.

Jak to? Podobno rozkładają się tylko kilka tygodni?

- Rozsypują się, a to różnica. W ich produkcji oprócz polimerów wykorzystano skrobię, która w środowisku się rozkłada, powodując rozpraszanie torebki. Ale polietylen nadal pozostaje, tyle że w postaci proszku. Polimer pod postacią pyłu może zacząć się osadzać na powierzchni wody, bo będzie od niej lżejszy, i stworzy kożuch, który uniemożliwi rybom i roślinom oddychanie. Pływającą po jeziorze torebkę można wyłowić, a powłokę z polimerowych drobin? Ponadto torebki z dodatkiem skrobi są dużo mniej wytrzymałe od wykonanych tylko z polietylenu. Oba czynniki spowodowały, że Zachód zaczął się z nich wycofywać, a u nas kreuje się je na wyjątkowo przyjazne środowisku.

A z samych skrobi nie da się produkować opakowań?

- Nie ma takiej możliwości. Z mąki ziemniaczanej nie zrobi pan przecież torebki. Maksymalna zawartość skrobi w opakowaniu może sięgać 60 procent, a zazwyczaj jest to znacznie mniej. Można też wytwarzać opakowania z tzw. polikwasu mlekowego (z oznaczeniem PLA), pozyskiwanego z kukurydzy. One faktycznie rozkładają się szybko. O ile wiem, w Polsce nie produkuje się tego tworzywa na skalę przemysłową. W procesie rozkładu wydziela się metan, który jest niebezpiecznym dla środowiska gazem cieplarnianym (powoduje dziurę ozonową). Poza tym, jeśli torebka rozkłada się w krótkim czasie, to jak w niej trzymać produkty szybko się psujące, np. mięso?

Przeciwnicy tradycyjnych foliówek zwracają uwagę na fakt, że do ich produkcji wykorzystuje się nieodnawialne surowce.

- Tak. Ropę naftową. Tyle że jedynie 4 procent wydobywanej na świecie ropy zużywa przemysł tworzyw sztucznych (opakowania, budownictwo, samochody), tylko w Stanach Zjednoczonych te dane oscylują wokół 10 procent. Dopóki zatem mamy ropę, możemy torebki wytwarzać, ale nie wolno ich wyrzucać na śmieci!

A co z nimi robić?

- Są trzy sposoby recyklingu, którym można je poddać: materiałowemu, czyli zrobić z nich nowe torebki, surowcowemu, tj. wydobyć z nich cenne dla przemysłu oleje i parafiny, albo termicznemu, czyli je spalić. Polietylen ma bardzo dobre parametry palne, o wartości opałowej wyższej od oleju opałowego. W procesie prawidłowego spalania (w obecności tlenu) wytwarza się wysoka temperatura i nie wydzielają się przy tym trujące gazy, a jedynie dwutlenek węgla.

Czy możliwy jest scenariusz, że w przyszłości będziemy wkładać foliówki do baku samochodu zamiast wlewać tam benzynę?

- Nie, ze względu na zbyt wysoką temperaturę podczas spalania i konieczność zapewnienia odpowiedniego dostępu tlenu. Trzeba to robić w piecach.

A czy inne torebki nie są jeszcze łatwiejsze do przetworzenia?

- Nie. Rozdają teraz w sklepach, a ostatnio dołączono do jednej z gazet, torby wielorazowe z polipropylenu, które nazwano ekologicznymi. To jakieś nieporozumienie. One są zrobione z bardziej skomplikowanego tworzywa niż polietylen i dłużej będą się rozkładać ze względu na swoją grubość. Ponadto są kolorowe, więc trzeba je odbarwiać przy recyklingu. Ostatnio jedną zważyłam i wyszło, że jej masa to 84 g. Cienkie foliówki ważą 2 g, czyli z torbą wielorazową trzeba by iść na zakupy ponad 42 razy, żeby osiągnąć pewne oszczędności. A przecież one się brudzą i niszczą.

Czyli tak naprawdę stare torebki są najbardziej ekologiczne ze wszystkich?

- Tak, o ile będziemy je powtórnie wykorzystywać (zbierać - sortować - przetwarzać). Nie jestem przeciwna torebkom całkowicie biodegradowalnym, ale niech one będą wprowadzane pilotażowo w hipermarketach, na zasadzie eksperymentu, a nie na siłę, oraz niech będzie znany ich skład, aby każdy mógł się przekonać, czy na pewno owa torebka jest ekologiczna. Sama kontaktowałam się z radnym Piątkowskim, żeby mu podpowiedzieć optymalne rozwiązanie. Podczas spotkania dał mi dwie torebki, które uważał za lepsze od tych, z którymi walczy. Przebadałam je i okazało się, że jedna to polietylen z dodatkiem skrobi, a druga jest z polikwasu mlekowego, czyli to torby, których wady wskazywałam panu wcześniej. Z tej niby-ekologicznej akcji korzystają głównie sieci handlowe i politycy, którzy zyskują rozgłos. To czysty populizm.

Rozmawiał Tomasz Spodenkiewicz - Express Ilustrowany
Źródło: mediaplan.ovh.net/~fcbxmxwu/forum/viewtopic.php?t=3836


Temat: [PRESS] Cała prawda o foliówkach=3A Nie takie straszne=2C jak je malują
Cała prawda o foliówkach: Nie takie straszne, jak je malują
28.06.2008

O akcji wycofywania torebek foliowych z łódzkich sklepów oraz plusach i
minusach opakowań z tworzyw sztucznych rozmawiamy z prof. Marią Muchąz
Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej.

Używa pani foliówek?

- Tak, bo są bardzo wygodnym opakowaniem. Wkładam je później jedna w drugą i
wrzucam do odpowiedniego pojemnika na odpady z tworzyw sztucznych, a dalej to
miasto powinno się zająć organizacją ich recyklingu. Nie rozumiem, dlaczego
uczepiono się tak torebki z polietylenu. Nie jest przecież trująca,bo
powstała z prostego związku węgla i wodoru. Wbrew temu, co się o niej sądzi,
jej produkcję cechuje dodatni bilans ekologiczny, tzn. przy jej uzyskaniu
zużywa się stosunkowo niewiele energii, nie zanieczyszcza się za bardzo wód i
powietrza, a sama foliówka może podlegać recyklingowi, zatem możebyć ponownie
wykorzystana. Przy wytwarzaniu opakowań ze szkła, tkaniny czy papierupowstają
większe ilości ścieków oraz gazów i pochłania to więcej cennej energii, są też
przez to droższe.

Czyli nie kibicuje pani zwolennikom wycofania foliówek, których ostatnio w
Łodzi nie brakuje?

- Absolutnie nie! Mam duże pretensje do polityków, w szczególności do radnego
Piątkowskiego, o to, że nie konsultują swoich pomysłów z naukowcami. Chcą
zakazać używania jednorazówek, choć nie ma to żadnego racjonalnego
uzasadnienia. Często wtórują im media. Nie mogę już słuchaćo trujących gazach
wydzielających się z foliówek polietylenowych i innych tym podobnych bzdurach.
Raz ktoś powiedział, że torebki mogą skazić powietrze siarkowodorem. Jak to
możliwe?! Przecież nie ma w nich siarki!

Ale zaśmiecają środowisko...

- Tak, ale problem trzeba rozwiązać inaczej, np. tak jak w Holandii, gdzie
przy każdym hipermarkecie ustawione są pojemniki na zużyte torebki,do których
trafia 80 procent foliówek. Nasze społeczeństwo też można by dotego
przyzwyczaić i tym się właśnie powinny zająć władze - organizacją selektywnej
zbiórki odpadów, ich segregacją oraz edukacją, a nie zakazywaniem! Poza tym
promowane teraz torebki tzw. biodegradowalne też trzeba zbierać i sortować.

Jak to? Podobno rozkładają się tylko kilka tygodni?

- Rozsypują się, a to różnica. W ich produkcji oprócz polimerów wykorzystano
skrobię, która w środowisku się rozkłada, powodując rozpraszanie torebki. Ale
polietylen nadal pozostaje, tyle że w postaci proszku. Polimer pod postacią
pyłu może zacząć się osadzać na powierzchni wody, bo będzieod niej lżejszy, i
stworzy kożuch, który uniemożliwi rybom i roślinom oddychanie. Pływającą po
jeziorze torebkę można wyłowić, a powłokę z polimerowych drobin? Ponadto
torebki z dodatkiem skrobi są dużo mniej wytrzymałe od wykonanych tylko z
polietylenu. Oba czynniki spowodowały, że Zachód zaczął się znich wycofywać,
a u nas kreuje się je na wyjątkowo przyjazne środowisku.

A z samych skrobi nie da się produkować opakowań?

- Nie ma takiej możliwości. Z mąki ziemniaczanej nie zrobi pan przecież
torebki. Maksymalna zawartość skrobi w opakowaniu może sięgać 60 procent, a
zazwyczaj jest to znacznie mniej. Można też wytwarzać opakowania z tzw.
polikwasu mlekowego (z oznaczeniem PLA), pozyskiwanego z kukurydzy. One
faktycznie rozkładają się szybko. O ile wiem, w Polsce nie produkuje się tego
tworzywa na skalę przemysłową. W procesie rozkładu wydziela sięmetan, który
jest niebezpiecznym dla środowiska gazem cieplarnianym (powoduje dziurę
ozonową). Poza tym, jeśli torebka rozkłada się w krótkim czasie, to jak w niej
trzymać produkty szybko się psujące, np. mięso?

Przeciwnicy tradycyjnych foliówek zwracają uwagę na fakt, że do ich produkcji
wykorzystuje się nieodnawialne surowce.

- Tak. Ropę naftową. Tyle że jedynie 4 procent wydobywanej na świecie ropy
zużywa przemysł tworzyw sztucznych (opakowania, budownictwo, samochody), tylko
w Stanach Zjednoczonych te dane oscylują wokół 10 procent. Dopókizatem mamy
ropę, możemy torebki wytwarzać, ale nie wolno ich wyrzucać na śmieci!

A co z nimi robić?

- Są trzy sposoby recyklingu, którym można je poddać: materiałowemu, czyli
zrobić z nich nowe torebki, surowcowemu, tj. wydobyć z nich cenne dla
przemysłu oleje i parafiny, albo termicznemu, czyli je spalić. Polietylen ma
bardzo dobre parametry palne, o wartości opałowej wyższej od oleju opałowego.
W procesie prawidłowego spalania (w obecności tlenu) wytwarza się wysoka
temperatura i nie wydzielają się przy tym trujące gazy, a jedynie dwutlenek węgla.

Czy możliwy jest scenariusz, że w przyszłości będziemy wkładać foliówki do
baku samochodu zamiast wlewać tam benzynę?

- Nie, ze względu na zbyt wysoką temperaturę podczas spalania i konieczność
zapewnienia odpowiedniego dostępu tlenu. Trzeba to robić w piecach.

A czy inne torebki nie są jeszcze łatwiejsze do przetworzenia?

- Nie. Rozdają teraz w sklepach, a ostatnio dołączono do jednej z gazet, torby
wielorazowe z polipropylenu, które nazwano ekologicznymi. To jakieś
nieporozumienie. One są zrobione z bardziej skomplikowanego tworzywa niż
polietylen i dłużej będą się rozkładać ze względu na swoją grubość. Ponadto są
kolorowe, więc trzeba je odbarwiać przy recyklingu. Ostatnio jedną zważyłam i
wyszło, że jej masa to 84 g. Cienkie foliówki ważą 2 g, czyli ztorbą
wielorazową trzeba by iść na zakupy ponad 42 razy, żeby osiągnąć pewne
oszczędności. A przecież one się brudzą i niszczą.

Czyli tak naprawdę stare torebki są najbardziej ekologiczne ze wszystkich?
Zobacz także:
Darmowe foliówki na razie zostają

- Tak, o ile będziemy je powtórnie wykorzystywać (zbierać - sortować -
przetwarzać). Nie jestem przeciwna torebkom całkowicie biodegradowalnym, ale
niech one będą wprowadzane pilotażowo w hipermarketach, na zasadzie
eksperymentu, a nie na siłę, oraz niech będzie znany ich skład, aby każdy mógł
się przekonać, czy na pewno owa torebka jest ekologiczna. Sama kontaktowałam
się z radnym Piątkowskim, żeby mu podpowiedzieć optymalne rozwiązanie. Podczas
spotkania dał mi dwie torebki, które uważał za lepsze od tych, z którymi
walczy. Przebadałam je i okazało się, że jedna to polietylen z dodatkiem
skrobi, a druga jest z polikwasu mlekowego, czyli to torby, których wady
wskazywałam panu wcześniej. Z tej niby-ekologicznej akcji korzystajągłównie
sieci handlowe i politycy, którzy zyskują rozgłos. To czysty populizm.
Rozmawiał Tomasz Spodenkiewicz - Express Ilustrowany

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=71619


© 2009 Radom i Ziemia Radomska - spojrzenie z dystansu - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates